Przy zakładaniu skarpet pękł mi paznokieć. Nie działał mi ipod. Mimo to założyłam buty, spodnie i bluzę. Słuchawki wpięłam w telefon, gdzie radio z najnowszymi hitami. I po raz pierwszy od trzech tygodni poszłam iść, zamiast patrzeć w lustro na nadmiarowe kilogramy. Jak nie teraz, to kiedy. Nawet biegłam kawałek. Dwa kawałki. Całkiem duże. Znacznie większe niż trzy tygodnie temu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zuzanka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Zuzanka. Pokaż wszystkie posty
środa, 14 maja 2014
piątek, 9 maja 2014
Zuzanka #1
Miałam pojechać do ZUS-u. Z pytaniem. Wczoraj stałam w korku, więc nie pojechałam. Dziś też nie, bo spóźniłam się, a było do 15. I 7 godzin się zbierałam, żeby odpisać księgowej męża, że nic nie załatwiłam. Ale odpisałam. Nie lubię odpisywać na maile.
Subskrybuj:
Posty (Atom)